Przepis, którym miałam się z Wami podzielić od dawna. Może nie jest to tradycyjna opcja Świąteczna, ale czemu nie spróbować? Na pewno są dobre, ale jednak ja pozostaje wierna typowym smakom takim jak wanilia, cytryna czy śmietanka. Taka już jestem :) Specjalnie ostatnio musiałam zostawić trochę pierników, żeby było z czego eksperymentować ;)
Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki.
Składniki:
-
1,5 szklanki mleka
-
1,5 szklanki śmietany kremówki
-
3/4 szklanki cukru
-
6 żółtek
-
1 łyżka rumu
-
1 łyżeczka korzennej przyprawy do piernika
-
1 szklanka pokruszonych drobno pierniczków
W
garnuszku z grubym dnem wymieszać 1 szklankę mleka, 1 szklankę śmietany
kremówki, cukier, przyprawę korzenną. Podgrzać, do rozpuszczenia się
cukru, mieszając, zdjąć z palnika (nie gotować).
Żółtka
ubić mikserem do białości (mikserem z końcówką do ubijania białek).
Wlać do garnuszka z mlekiem wymieszać i podgrzewać, do zgęstnienia. Nie
można doprowadzić do wrzenia (masa od razu się zwarzy). Zdjąć z palnika,
dolać resztę mleka, kremówki, rum, wymieszać. Schłodzić do temperatury
lodówkowej.
Do
maszyny do lodów wlać schłodzoną mieszankę, wsypać okruszki pierniczków
i dalej postępować według instrukcji dołączonej do maszyny.
Lody
można również przygotować bez maszyny do lodów (ja tak robiłam- może się jeszcze kiedyś dorobię maszynki do lodów? xd) Przygotowaną schłodzoną
mieszankę zmiksować na puszystą masę, przelać do kontenera i umieścić w
zamrażarce. Lody w ciągu procesu mrożenia wyciągać kilkakrotnie (np. w
godzinowych odstępach) i powtarzać czynność miksowania. Dzięki temu
rozbijają się tworzące się kryształki lodu i powstałe lody mają bardziej
kremową konsystencję. Zamrozić.
Jeśli lody mocno się zamrożą, wyjąć z zamrażarki na pół godziny przed podaniem.
xoxo,
Agnieszka